Geoblog.pl    PatkaGreg    Podróże    Bułgaria 2011    Wyprawa w góry - Musala...
Zwiń mapę
2011
10
lip

Wyprawa w góry - Musala...

 
Bułgaria
Bułgaria, borovec
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 968 km
 
Dobrze się przespać w łóżeczku, ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. O 8.00 zeszliśmy na śniadanko hotelowe w postaci european breakfast i grandma’s breakfast. Nasyceni ruszyliśmy w kierunku centrum Borowca, gdzie stratuje gondola na Jastrebec. Podróż kolejką obfitowała w piękne widoki, ale dla co poniektórych (wiadomo o Kim mowa) była nie lada udręką. Po około 20 minutach byliśmy już na górze (2369m) i rozpoczęliśmy pierwsza pieszą wędrówkę po tutejszych górach. Towarzyszyła nam bajecznie piękna pogoda z cudownie świecącym słońcem, które jak się później okazało zostawiło swoje ślady.
Początek nie był zbyt wymagający, ale obfitował w malownicze widoki: jeziorka polodowcowe, zielone wzgórza porośnięte kosodrzewiną, a także kamieniste zbocza pokryte zielonymi porostami, a przede wszystkim panorama tutejszych szczytów, których część postanowiliśmy zdobyć (tutaj cenna okazała się rada pary Norwegów, którzy polecili skorzystanie z gondoli).
Po około godzinie maszerowania dotarliśmy pod schronisko Musała, które niczym nie przypomina choćby polskich schronisk – nadal nie ukończone w sąsiedztwie walących się chyż ;p
Po krótkim odpoczynku i kilku fotkach ruszyliśmy na Musałe. Tutaj trasa okazała się nieco bardziej wymagająca, chociaż i tak wielu bułgarskich piechurów pokonywało ją w trampkach, adidasach lub sandałach, a nawet zdarzyły się balerinki. Po jakimś czasie natknęliśmy się na Ledne Jezoro – które jak opisują przewodniki częściowo pokryte było lodem. Woda faktycznie była lodowata, ale w smaku wyborna. Napojeni przystąpiliśmy do ostatecznego ataku na najwyższy szczyt Bułgarii. Zdobywszy Musałe (2925m) ukazała się nam piękna panorama Riły.
Jednak dla nas było to za mało i po kilku fotkach na górze ruszyliśmy daej, kierując się na Małą Musale (2902m). I tutaj tras nas bardzo zaskoczyła. To co wcześniej było w dużej mierze rekreacyjnym podejściem, zamieniło się w dość wymagającą wspinaczkę, która w wielu miejscach pokonywaliśmy na czworaka. Dodać należy, że trasa nie była oznakowana, a co dopiero zabezpieczona, a spotkaliśmy na niej tylko 5 osób. Przeciskanie się przez skały, ostre trawersowanie było normą, ale wszystkiemu towarzyszył piękny widok Musały oraz Lednego Jezora.
Na Małą Musałe dotarliśmy dosyć zmęczeni (szczególnie Grześ, któremu wysokość zaparła dech w piersiach w dosłownym znaczeniu tego słowa), a przed nami pokazał się jeszcze Ireczek (2852m), którego też udało nam się zdobyć.
Zejście w kierunku „schroniska” Musała zajęło nam trochę czasu, po czym skierowaliśmy się na Jastrebec, gdzie na szczęście czekała na nas gondola.
Będąc na dole ciężko powłócząc nogami udaliśmy się na zasłużoną strawę – tym razem Musaka królowała, co widać na załączonym obrazku.
Po dotarciu do hotelu (na szczęście w dół) skorzystaliśmy z dobrodziejstwa Park Villa Residences w postaci sauny.
Wieczór spędziliśmy nawadniając organizmy koktajlami (happy hour od 19 do 1 w nocy ))), a także prowadząc nocne rozmowy nie tylko polaków z zapoznanymi Norwegami (Arnt i Anna), z którymi wymieniliśmy się „próbkami” rodzimych alkoholi (dobrze ,ze wzięliśmy tyskie z polski).
Jutro przeprowadzka i Sedemnte Ezera.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (10)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
Madzia
Madzia - 2011-07-12 21:11
No, flaga Sanoka imponująca w tych okolicznościach... gdy się do tego doda zadyszkę... czapki z głów
 
D
D - 2011-07-12 22:19
"chyż" im się zachciało ..., tylko Łysego brakuje ;)))
 
bob
bob - 2011-07-16 12:15
"nasza" flaga na szczycie wymiata:), dobra robota!
 
 
zwiedzili 2% świata (4 państwa)
Zasoby: 11 wpisów11 20 komentarzy20 77 zdjęć77 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
08.07.2011 - 18.07.2011